-
Koniec maja: wymarzone GRZYBY i MOJE PIERWSZE ZRZUTY!
-
Jak szybko rosną GRZYBY?
Odwiedziłem lasy łęgowe nad Rabą po sześciodniowej przerwie, aby udokumentować, jak upływ tego czasu obszedł się z rosnącymi tam naparstniczkami. 🙂
-
GRZYBY WIOSENNE nad strumieniem
Po tygodniu wyraźnego ocieplenia, zawędrowałem w górzyste lasy Małopolski. Nad strumieniem udało się wypatrzeć jadalne grzyby wiosenne.
-
LEŚNY REKONESANS oraz: czy Robert MAKŁOWICZ chodzi na GRZYBY?
Ostani dzień zimy spędziłem w pobliskim (choć pięknym) lesie, by sprawdzić, jak się grzybowe sprawy mają. Las ugościł mnie wyjątkowo kapryśną aurą – od śniegu po pełne słońce.
-
Wiosenne GRZYBY JADALNE ruszają!
Dolina Kobylańska to kolejna z podkrakowskich dolinek, którą odwiedzam w tym roku po raz pierwszy. Nieznane mi dotąd miejsce okazało się wyjątkowo malownicze, nie zabrakło również wiosennych grzybów jadalnych.
-
GRZYBY JADALNE w marcu
Rozpoczął się marzec, więc wraz z (być może chwilowym) ociepleniem postanowiłem odwiedzić nieco przeze mnie zaniedbane tereny podgórskie. Grzyby wiosenne faktycznie zaczęły się już pojawiać w moich stronach!
-
KOSZ GRZYBÓW W STYCZNIU
Jako że zbieram grzyby przez cały rok, to też same grzybowe sezony odliczam nie miesiącami czy porami roku, lecz właśnie latami. Tak więc moje udane, zimowe grzybobranie z początku stycznia, można uznać za oficjalne otwarcie grzybowego sezonu 2021. 🙂
-
W poszukiwaniu BOROWIKA SZATAŃSKIEGO
Borowik szatański jest w Polsce gatunkiem niezwykle rzadkim. Tym razem skorzystałem z okazji przejazdu w pobliżu największego stanowiska tego gatunku, jakie dotąd odkryto w naszym kraju, penetrując dokładnie las i zbierając przy okazji grzyby jadalne. Dodatkiem stała się historia o kocie, którego znalazłem w tym lesie.
-
Grzybobranie – PRAWDZIWKI 1.07.2020
Ulewne deszcze szybko spłynęły z górskich stoków, nasączając należycie glebę jedynie w płaskich rejonach lasu – tam też pojawiły się dorodne prawdziwki (choć często z „lokatorami”).
-
BOROWIKI w mokrym lesie
Bardzo obfite opady deszczu na południu Polski zaczynają przekładać się na obfitość grzybów, występujących w tamtejszych lasach. Górskie potoki zamieniły się zaś w potężne strumienie.
























